If there is nothing you can do, try to forget about it. There is nothing more foolish than regret.
GD

piątek, 11 lipca 2014

Wyjazd.

Jutro wyjeżdżam z koleżanką na mazury.... Mam już 17 lat a zawsze się boję... W sumie sama do końca nie wiem czego, po prostu jest ze mną takie dziwne uczucie, które każe mi się bać a z drugiej strony ja sama wiem że nie ma czego. Może będę tęsknić.. Ale za kim? Nie mam za kim tęsknić, dla rodziców to dobrze, że jadę bo "odpoczną" a siostrą nie tęsknię chyba że za moim psem.. Kocham malucha. No więc chciała bym pozbyć się tego uczucia, ale nie wiem jak, chyba to przeczekam.. Wezmę ze sobą książkę, słuchawki, telefon i inne pierdoły takie jak mój mały pluszak mam do niego sentyment. Mama wysłała mi go jak była 1 raz na obozie harcerskim w paczce od tamtej pory zabieram go wszędzie, dziwne co nie? Stara baba a jeździ z pluszakiem haha.

Zmieniając tema. Moja mama kilka dni temu uratowała sąsiadkę przed skoczeniem z okna.. Wspaniałą kobieta, niestety gdy powraca do mnie depresja to ona ją pogłębia, dlaczego tak się dzieje?

Zrobiłam na włosach (białych, wcześniej rozjaśnionych) fioletowe ombre i jestem z nich zadowolona, nareszcie czuję się jak Pastel Goth <3 czyli subkultura do której dążyłam, jeszcze pewnie dużo mi brakuje, alee coraz bardziej upodabniam się do tego stylu.

Na dzisiaj kończę, pewnie napiszę po wyjeździe. Wracam na 1 dzień a potem z koleżankami nad morzee! Polskie, brudne morze, ale co tam. Niech pogoda mi sprzyja proszę TT_TT

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz