If there is nothing you can do, try to forget about it. There is nothing more foolish than regret.
GD

środa, 6 sierpnia 2014

Dawno, dawno temu..

Temat sugeruje, że to bajka, ale ja nie będę wymyślać własnej podróbki żadnej z bajek, których wersji jest naprawdę, naprawdę dużo.... O czym ja gadam :o mniejsza.
Kilka dni temu zrobiłam sobie podwiązkę i chcę się nią pochwalić :3
A oto ona! Ładna? Sądzę, że jak na pierwszy raz to jest całkiem niezła ^ ^
Od kilku dni zebrało mi się na robienie takich pierdół, zrobiłam obie też 2 opaski: jedna całą w ćwieki a druga w kwiatki i ćwieki.

Jest dopiero  tydzień sierpnia a ja już panikuje, że za chwile do szkoły, ja tak bardzo nie chce.. Nawet nie wiem dlaczego, ale jak o tym myślę to wszystko zaczyna mnie boleć i czuje rosnącą panikę to okropne.. Też tak macie? A może podobnie? Huh? Na szczęście jest sposób, żeby pozbyć się tego uczucia! Mój Sammy! <3 Sammy to mój pies.. Szczurek? Miniaturka miniaturki jest malutki, ale jego miłość jest wieeeelka.
Patrzcie, Sammy jest taki słodziutki ;)

Tak wgl ostatnio się nic nie dzieje, aż nie wiem o czym pisać aż głupio się przyznać.. Dzisiaj rodzice kupili mojej siostrze biurko, 2 krzesła do nas do pokoju i półkę. Nasz pokój jest prawie skończony (po 2 latach) Mogłam przykleić wszystkie plakaty jakie na razie mam ;) oto moja ściana.
Tak jestem k-popowcem xd cii

To tyle na dzisiaj papapapapa :*

sobota, 2 sierpnia 2014

Historia moich włosów :)

Moje okulary
(na razie zerówki,
mogłam nosić je do szkieł kontaktowych)
Hej! Dzisiaj będzie trochę o moich włosach, jak widać na zdjęciach są biało-purpurowe. To nie było planowane bo miały być pastelowo fioletowe, ale kupiłam nie ten kolor tonera ;( pech, nie znaczy to że nie zrezygnowałam z fioletowych włosów. A więc, jakiś miesiąc (może trochę więcej) moje włosy były koloru "mysiego" ciemny blond.
<---- Czyli takie.
Włosy rozjaśniałam profesjonalnymi produktami; w nawisach produkty ze strony z której je zamawiałam:
1.Proszek rozjaśniający. (http://www.kalamis.pl/product-pol-9586-Bleaching-Powder-Blue-Amonium-Free-500-g.html)
2.Utleniacz w kremie 9% (http://www.kalamis.pl/product-pol-5526-Professional-Utleniacz-w-kremie-9-130g.html) Niestety ten co kupiłam starczył mi tylko na 1 raz i kupiłam taki sam tyle że litrowy.
Włosy rozjaśniałam 3 razy i... Szczerze sądziłam, że będą bardziej zniszczone. Ogólnie nie jest tak źle, tyle że nie da się ich rozczesać bez odżywki. Po rozjaśnieniu ich za 1 razem były żółte. Za 2 razem były mało jednolite, nie były żółte, ale to nadal nie była taka "biel". Za 3 razem całkowicie "wyprałam'' barwnik z włosa i były białe, a kilka dni później koleżanka powiedziała mi że pociemniały (czego ja nie widziałam), ale stwierdziłam, że bardziej ich nie rozjaśnię i jeszcze proszek mi się skończył więc nie mam czym. Moja włosy były trochę jak... siano, ale nie do końca bo były miękkie ale porowate nawet po duużej ilości odżywki (ja używałam odżywki firmy CeCe, takiej neutralnej bez zapachu, koloru itd.). Jednak niedawno mama przyniosła do domu cudowny produkt, który po pierwszym użyciu był efekt; odżywkę mleczną "crema al latte" o której nigdy nie słyszałam, ale jest boska. Po pierwszym użyciu moje włosy były miękkie i odzyskują swoją dawną strukturę, końcówki się nie rozdwajają i naprawdę jestem zadowolona z tego produktu.
Przechodząc do koloru purpurowego jest to zasługa tonera firmy Jeans Color (http://www.kalamis.pl/product-pol-6688-Jeans-Color-Zel-koloryzujacy-Purple.html). Niestety nie jestem z niego bardzo zadowolona. Po nałożeniu i za 1 razem kolor jest imponujący i włosy pachną ładnie, ale produkt szybko wypłukuje się i po umyciu włosów kolor jest nijaki i brzydki, a mieszając produkt z odżywką nic nie zostaje na włosach. Jednym słowem ja go więcej nie kupię. Z 250ml nałożyłam na włosy chyba 6-7 razy i zostało mi jeszcze na 1 raz. Plusem jest duża buteleczka i ładny kolor tylko po nałożeniu i niestety to wszystko, spodziewałam się trochę więcej.
A kilka dni temu wyglądałam tak:
To chyba już wszystko o moich włosach ;) Jeżeli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach, na wszystko odpowiem! ^ ^

~~Miłego dnia~~

piątek, 1 sierpnia 2014

Nowa rzecz

Heej! Powiedzcie, kto się nie cieszy jak kupuje sobie coś nowego? Bo ja się cieszę :D gdy byłam z mamą w Złotych Tarasach w smyku (poszłyśmy kupić prezent dla siostry ciotecznej, będzie mieć 3 latka w niedziele <3 ). Zobaczyłam wyprzedaż w terrenowej i zaciągnęłam tam mamę, niestety powiedziała że mój rabat to 10 złotych xd, ale znalazłam śliczną bluzkę, patrzcie:
Bardzo mi się podoba :3 już wymyślam z czym ją połączyć i takie głupoty >D

Tak wgl, w następnym poście opowiem wam o stylu Pastel Goth ;)  Zmieniając temat; kończy mi się fioletowy toner. Do tej pory farbowałam tyko końce i trochę długości włosów, alee teraz kupie toner o kolorze pastelowego fioletu i zrobię całe włosy... Tak chyba tak zrobię, ale to dopiero plany .__. zobaczymy co będzie.. No dobra dzisiaj krótko.. Szczerze to się nie rozpisuje za bardzo .3.'' <upsi> jest już późno. Dobranoc wszystkim!

PS. Nie bójcie się komentować zadawać pytania, pisać itp., itd. czekam na wasze opinie na temat tego co piszę ;) dopiero zaczynam, zaopiekujcie się mną. <3

wtorek, 29 lipca 2014

Hej!

Moja zdjęcie sprzed wyjazdu <3
Comeback! Zastanawiałam się nad tym blogiem i nie chce, żeby to było jakieś ponure .... coś. Chce tu pokazywać swoje (nudne xd) życie i to ja z dnia na dzień odkrywam subkulturę pastel goth. :)
A teraz kilka słów o wyjeździe:
Pojechałam z koleżankami nad morze i tak naprawdę każdego dnia miałyśmy we krwi procenty.. Oj. Ogólnie to nie pamiętam 6 godzin z mojego życia przez alko i wkurzenie na "focha" 2 dziewczyn. W ciągu tych 6 godzin za dużo się nie działo gadałam w kółko o tym samym - czyli o Marcie (moja była przyjaciółka z którą znałam się jakieś 10 lat i zostawiła mnie dla chłopaka... Haha. Przynajmniej takie jest moje odczucie.) No więc nie wiadomo jakim cudem znalazłam telefon i o jakiejś 1 w nocy zaczęłam do niej dzwonić. Masakra! Na szczęście telefon został mi zabrany. <Uff> No i z tego wszystkiego tak jakoś wyszło że zaczęłyśmy gadać, a że ja nie miałam siły (kac) być bezczelną suką, umówiłam się z nią, żeby wszystko sobie wyjaśnić. Nie wiem co mam rozumieć przez 'wszystko' i o czym będziemy gadać ale (nie) spooooko. Ogólnie przed przyjściem do domku zaczęłam chodzić na czworaka po chodniku, bo ... sama nie wiem miałam siłę iść, ale gdy zobaczyłam jak koleżanka idzie na czworaka jak krzyczałam 'też chce' i padałam na ziemie. >D No mniejsza w każdym bądź razie było zajebiście! Aż nie przyszedł drugi dzień spędzony głową w kiblu bo było mi tak nie dobrze, że zwymiotowałam jedzenie z całego tygodnia... Wgl jestem cała w siniakach D:
Oke! Jest późno kończę już (znowu będę mieć wory pod oczami) całuje :*

piątek, 11 lipca 2014

Wyjazd.

Jutro wyjeżdżam z koleżanką na mazury.... Mam już 17 lat a zawsze się boję... W sumie sama do końca nie wiem czego, po prostu jest ze mną takie dziwne uczucie, które każe mi się bać a z drugiej strony ja sama wiem że nie ma czego. Może będę tęsknić.. Ale za kim? Nie mam za kim tęsknić, dla rodziców to dobrze, że jadę bo "odpoczną" a siostrą nie tęsknię chyba że za moim psem.. Kocham malucha. No więc chciała bym pozbyć się tego uczucia, ale nie wiem jak, chyba to przeczekam.. Wezmę ze sobą książkę, słuchawki, telefon i inne pierdoły takie jak mój mały pluszak mam do niego sentyment. Mama wysłała mi go jak była 1 raz na obozie harcerskim w paczce od tamtej pory zabieram go wszędzie, dziwne co nie? Stara baba a jeździ z pluszakiem haha.

Zmieniając tema. Moja mama kilka dni temu uratowała sąsiadkę przed skoczeniem z okna.. Wspaniałą kobieta, niestety gdy powraca do mnie depresja to ona ją pogłębia, dlaczego tak się dzieje?

Zrobiłam na włosach (białych, wcześniej rozjaśnionych) fioletowe ombre i jestem z nich zadowolona, nareszcie czuję się jak Pastel Goth <3 czyli subkultura do której dążyłam, jeszcze pewnie dużo mi brakuje, alee coraz bardziej upodabniam się do tego stylu.

Na dzisiaj kończę, pewnie napiszę po wyjeździe. Wracam na 1 dzień a potem z koleżankami nad morzee! Polskie, brudne morze, ale co tam. Niech pogoda mi sprzyja proszę TT_TT

wtorek, 8 lipca 2014

Hej..

Założyłam tego bloga ponieważ... Sama nie wiem, może stęskniłam się za tym?
Ostatnio dzieje się trochę u mnie i.. Taaak, pewnie myślisz, że nie ma komu się wygadać ;) hym to nie do końca tak. Nie umiem rozmawiać o sobie i swoich problemach, pisanie bloga mi pomaga. Jest on głównie dla mnie. Tak więc to wszystko na tyle... Jest 1.28 w nocy a ja muszę jeszcze coś załatwić!